Frosty Forest

Na początku dbamy o to, by zapisać grę i wziąć najpotrzebniejsze rzeczy ze schowka (środki lecznicze, eliksiry). Teraz idziemy na północ - podobnie, jak poprzednim razem, możliwe są dwie ścieżki wyboru: Frosty Forest i Snow Path. Snow Path to kolejny loch, w którym można sobie potrenować i wbić kilka lvli (jednym zdaniem: przygotować się do wkroczenia do lasu). Możemy tam iść kilka razy w celu znalezienia lepszych przedmiotów czy zdobycia kilku poziomów doświadczenia - jeżeli już to zrobimy, możemy iść dalej.
Wybieramy opcję Frozy Forest - jest to kilkunasto poziomowy loch, na końcu którego czeka nas potyczka z kolejnym legendarnym ptakiem. Ale po kolei: na początku, jak to zwykle robimy, wchodzimy po schodach w górę. Na dziesiątym piętrze istnieje możliwość zregenerowania sił oraz zapisania stanu rozgrywki. Zaraz po tym po raz pierwszy mamy okazję zobaczyć zjawisko opadów atmosferycznych - w tym wypadku śniegu, który zmniejsza naszą widoczność oraz powoduje spowolnienie wykonywanych przez nas ruchów. Idziemy dalej, aż w końcu dochodzimy do piętra numer pięć (Frosty Grotto) spotykamy się z Articuno - kolejnym ptakiem-legendą. Nie jest on trudny do pokonania - zwłaszcza gdy w naszej grupie znajduje się Pokemon atakujący ogniem (ja miałem to szczęście :)). Po jego pokonaniu toczymy z nim rozmowę. Articuno w żadnym wypadku nie chce nam zezwolić na rozgrywanie naszej misji, przerywa nasze tłumaczenie i próbuje nas przepędzić. Nagle, nie wiadomo skąd, pojawia się Absol - niesamowity Pokemon, którego mieliśmy okazję zauważyć wcześniej. Mówi on Articuno o słuszności naszej misji oraz o tym, że można nam zaufać. Articuno daje nam swoją zgodę, po czym odlatuje, a Absol... dołącza do naszej drużyny! Idziemy dalej, ku przygodzie - po drodze czeka nas spotkanie z Gardevoir. Ten magiczny Pokemon (którego nie widzą nasi przyjaciele) mówi nam, abyśmy czym prędzej kontynuowali swą wędrówkę i udali się na Mt. Freeze, by spotkać się z Ninetales'em. Tak też czynimy.
 |
 |