Sitcom to mało popularny w Polsce gatunek filmowy - może dlatego, że Polacy nie czują się dobrze grając w nim? Mniejsza z tym - za granicą, na przykład w rozsławionej Ameryce, sitcomy mają się bardzo dobrze - są popularne, bawią ludzi w każdym wieku. Nadszedł jednak czas na coś nowego - kabaret z
Samem i
Maxem na pierwszym planie!
Sam and Max - Situation: Comedy to druga z kolei część sześcioodcinkowej serii traktującej o przygodach dwóch detektywów (tzw.
Freelance Police). Tym razem nasi bohaterowie, bo udanej akcji mającej na celu oswobodzenie mieszkańców miasta z psychokontroli, otrzymują kolejne zlecenie - dochodzą bowiem do nich wieści, iż w pobliskim studio telewizyjnym dzieją się dziwne rzeczy. Po stwierdzeniu, iż trzeba się temu przyjrzeć, wyruszają w drogę - czas zrobić porządek tu i ówdzie.
Opisywanie
Sam and Max - Situation: Comedy należy zacząć od wymieniania zalet, ponieważ to ich jest tutaj najwięcej. Po pierwsze - fabuła. Nie jest może rewelacyjna, ani tym bardziej oryginalna - całość jest oparta na starym, otartym szablonie. Nie zachwycają również gwałtowne zwroty akcji, których po prostu nie ma - liniowość to odpowiednie słowo do określenia fabuły. Wszystko to jednak, przy połączeniu przez
Telltale Games, wypada bardzo dobrze - scenariusz został bowiem tak umiejętnie sklejony, że wspomniane wcześniej wady są prawdziwie niezauważalnymi drobnostkami. Całość została również ubarwiona specyficznym humorem zawartym w dialogach, który w niektórych miejscach może przyprawić o ból brzucha. Gra nie jest trudna - jej przejście nie powinno sprawić kłopotu weteranom przygodówek - tytułu tego nie można jednak nazwać banalnym. Łamigłówki, które w nim występują często wymagają od gracza dużej koncentracji. A - i nie obejdzie się bez znajomości angielskiego, przynajmniej na poziomie podstawowym.
Do wad drugiej części
Sam'a & Max'a zdecydowanie należy długość zabawy - przy dość długim zastanawianiu się nad zagadkami można ją ukończyć w tydzień, a to stanowczo za mało. Jako że kolejne epizody gry ukazują się mniej więcej co miesiąc - góra dwa - to tyle powinno zajmować obcowanie z produkcją i to z pewnością by każdego satysfakcjonowało. Kolejną wadą jest to, iż mało jest tutaj nowości i urozmaiceń - nasze biuro wygląda idetycznie, jak w poprzedniej części, a poruszamy się po niemal niezmienionej lokacji. Doszło jedynie studio telewizyjne, które - w sumie rzecz biorąc – eksplorować będziemy dość długo. Także nowych postaci pojawiło się zaledwie kilka (góra – kilkanaście) – to dobrze, że spotykamy się z tymi samymi postaciami, jak np. z
Bosco czy
Sybil, pozwala to w końcu bardziej się z nimi zżyć, dokładniej je poznać. Warto by jednak poznać jakąś nową, większą miejscówkę i większą ilość ludzi.

W Situation: Comedy weźmiemy udział w popularnym show
Jednego drugiemu epizodowi gry nie można zarzucić – nieciekawych postaci bez specyficznego charakteru i głębokiej osobowości. Tutaj każda postać wydaje się (ba! A nawet jest) ciekawa, posiada swój własny charakter (czyt. osobowość) – duży wpływ na to ma profesjonalny dubbing. To dzięki niemu każda postać ma swoją głębie – jest profesjonalny i pasuje do postaci. Należy powiedzieć jedno - swoisty klimat jest zachowany, a to bardzo istotny aspekt.
Pod względem graficznym gra nieczym się nie zmieniła, oczywiście w stosunku do poprzedniego epizodu. Szczerze mówiąc nie sprawiło mi to wielkiego zawodu - całość była już dobrze wykonana, więc nie było potrzeby mieszania w oprawie graficznej. Co do dźwięku, to już wcześniej się na jego temat wypowiedziałem - gwoli przypomnienia dodam jednak, że jest on jednym z atutów gry. Profesjonalny dubbing i dobrze oddane efekty różnych przedmiotów i akcji czynią go takim, jaki jest - bardzo dobry. Opisując technikalia gry muszę uświadomić wszystkim, iż gra jest typową przygodówką point'n'click - nie ma tu niemal żadnych elementów zręcznościowych. To tyle jeśli chodzi o rozwianie wszelkich wątpliwości.
Zawsze miałem problem z pisaniem podsumowań do gier - nigdy jednak sytuacja nie była tak jasna, jak w tym wypadku. W
Sam and Max - Situation: Comedy nawet ci, którzy nie przepadają za przygodówkami, mogą znaleźć coś dla siebie. I może to być urocza, animowana grafika, ciekawie złożona fabuła czy też interesujące postaci. Jedyną rzeczą, która może zawieść jest długość gry - tytuł ten jest bowiem stanowczo zbyt krótki. Mimo to warto go polecić - on wprost emanuje humorem i zachęca grafiką.